Tak – i trzeba to powiedzieć wprost. Kabina typu walk-in jest otwarta, nie ma drzwi ani pełnego zamknięcia, więc nie zatrzymuje ciepła w środku. Dopóki leci ciepła woda, jest w porządku. Problem zaczyna się w momencie, gdy ją zakręcimy.
W przeciwieństwie do klasycznej, zamkniętej kabiny:
- ciepło ucieka szybciej,
- powietrze pod prysznicem momentalnie się wychładza,
- nie ma efektu „ciepłej kapsuły”, jak przy zamkniętych drzwiach.
Dlatego w kabinie walk-in nie postoisz chwilę w cieple po kąpieli – trzeba od razu wyjść, wytrzeć się i liczyć na temperaturę całej łazienki.
Dla jednych to nie problem – biorą szybki prysznic i wychodzą.
Dla innych, zwłaszcza zmarźluchów albo zimą, różnica jest wyraźnie odczuwalna.
Warto o tym wiedzieć przed wyborem, bo walk-in to świetne rozwiązanie wizualnie, ale komfort cieplny jest inny niż w zamkniętej kabinie.